strzałka do góry

Odzyskiwanie danych Szkolenia Kontakt

artykuł dodany: 11-12-2017, kategoria: odzyskiwanie danych, autor: Kacper Łapiak

BHP pracy z nośnikami informacji

Dysk ssd, karta pamięci, nośniki danych, zdjęcie, odzyskiwanie danych, grafika, bhp, bezpieczeństwo. Artykuł ma na celu przestrzec użytkowników nośników informacji przed nieprawidłowymi, prowadzącymi do pogorszenia sytuacji działaniami. Wokół metod odzyskiwania danych narosło wiele mitów, które należy rozwiać i stwierdzić, że nie każdą utraconą informację da się odzyskać, nawet gdy posiadamy miliony dolarów na koncie i opłacimy najlepszych specjalistów.

Poniżej zamieszczam sześć porad mogących ustrzec przed nieodwracalną utratą danych. Bezpieczeństwo informacji to nie tylko tworzenie kopii zapasowych, ale też prawidłowe postępowanie w przypadku awarii i objawów, które ją zapowiadają.

1. Pendrive to nie nośnik do prowadzenia księgowości

Wiele nośników trafiających do naszej firmy to pendrive'y, które nagle przestały działać, a znajdowała się na nich ważna baza danych. Zastanówmy się co gdy sprawa dotyczy archiwizowanych dane dużego przedsiębiorstwa. Adresy klientów, baza faktur z ostatnich kilku lat i inne dokumenty przepadają.

W dużym skrócie, pendrivey tworzone są najczęściej w technologi TLC (Triple Level Cell). Jej głównym założeniem jest zwiększenie pojemności kosztem możliwych cykli zapisu i odczytu pojedynczej komórki pamięci, która w tym przypadku przechowuje aż trzy stany logiczne.

Dlatego właśnie regularne aktualizowanie jakichkolwiek danych na pendrive jest zabójcze dla nośnika, który w domyśle powinien być wykorzystywany jako mobilna pamięć podręczna do przenoszenie określonych porcji danych.

2. Dysk twardy przestał działać – nie wymieniaj elektroniki

To kolejna plaga, która jest odpowiedzialna za to, że firma w której pracuję ma na czym zarabiać. Użytkownikowi pada dysk, leci do sklepu albo kupuje taki sam używany model na allegro, przekłada elektroniką i nagle głowice zaczynają stukać. Dlaczego?

Kontroler dysku twardego zawiera parametry adaptywne głowic, które po starcie muszą wypozycjonować się na talerzu (znaleźć serwometki... takie tam...). Każdy dysk talerzowy programowany jest osobno na etapie fabrycznym. Dwa dyski z tej samej taśmy produkcyjnej mogą mieć różne parametry adaptywne. Kiedy głowicie nie mogą znaleźć znaczników, skaczą pomiędzy osią i krawędzią talerza, i stąd ten dźwięk.

3. Tym bardziej nie otwieraj zepsutego dysku

Dysk zaczyna brzęczeć, nie kręci się albo stuka? Najlepiej w ogóle go nie używaj. Ale na pewno nie bierz się za śruborkęt jeżeli w pobliżu nie stoi komora laminarna. Dysk, wbrew powszechnym opiniom wypełniony jest powietrzem, nie próżnią. Jednak filtr, który posiada, skutecznie separuje większe i niebezpieczne drobinki kurzu.

Kiedy otworzymy nośnik w niesterylnych warunkach, drobinki osiądą na talerzu, a dla głowicy są to śmiertelnie poważne przeszkody. Wystarczy uświadomić sobie, że odległość elementu czytająco-zapisujacego od talerza w dobie obecnego procesu technologicznego może wyniosić nawet 2nm. Natrafiając na drobinki kurzu, głowica zaczyna o nie trzeć i wystarczy kilkanaście minut, aby stała się bezużyteczna

4. Macierz RAID nie jest idealnym sposobem na backup

Jest nim tylko w szczególnych przypadkach. Powiedzmy, że mamy RAID 1 i dyski równolegle zapisują te same dane. Jeśli jeden z nich wybuchnie, to świetnie, mamy drugi, który posiada te same informacje co zepsuty. Ale co, gdy pani Krystyna z recepcji wprowadza nieprawidłowe dane do bazy? Wtedy na obu dyskach zapisywane są te same niepożądane błędy. Na nadpisane obszary nie ma rady, amen.

5. Usunąłeś ważne dane z telefonu? Koniecznie go wyłącz

Telefon komórkowy ma to do siebie, że nieustannie przetwarza informacje. Głównie przychodzące SMS'y, aktualizacje w tle... nieważne. Ważne, że dane są zapisywane w pamięci wbudowanej albo na zewnętrznej karcie. Każdy taki zapis może spowodować napisanie informacji kluczowej, potrzebnej do odzyskania danych. Właśnie dlatego telefon należy wyłączyć, i oddać go w ręce specjalistów. Analogicznie sprawa ma się z tabletami. Może i nie odbierają one sms'ów ale przecież także się aktualizują.

6. Zasilacz komputerowy zaczyna piszczeć

To oznaka zużytych cewek. Być może żużyte są także kondensatory. Zasilacze komputerowe, które podają niestabilne napięcie na podzespoły w szczególności na dysk, niszczą je. Zarówno w przypadku twardzieli jak i dysków SSD na początku zaczynają się pojawiać bad sectory, czyli błędy namagnesowania (stany niezdefiniowane). W krytycznych przypadkach może także dojść do uszkodzenia elektroniki. Wniosek nasuwa się sam. Warto zainwestować w porządny zasilacz zaufanego producenta. Przy wyborze warto unikać tych z czarnej listy, która swojego czasu pojawiła się na elektroda.pl czarna lista zasilaczy


Artykuł był przydatny, podobał się? A może nie? Zostaw komentarz!